Będąc wczoraj na wycieczce w Krakowie, przypomniałem sobie, że wirtualna szuflada ze zdjęciami, gdzieś w swoich czeluściach skrywa fotografię, fajnie ilustrującą tytuł tego bloga. A że wczorajsza myśl przetrwała do dziś, po krótkich negocjacjach z dyskiem twardym na którym fowilada* znalazła swój dom, udało mi się wspomniany obraz pozyskać na potrzeby tego posta ;-).
Tym razem pozwoliłem sobie na większą ingerencję w zdjęcie. Poza podstawowymi czynnościami typu przycięcie, kolor, kontrast, jasność, ostrość... lekko wyprostowałem walące się budynki :-).
Po co?
To proste. Żeby były proste :-).
---
* - fowilada - fotograficzna, wirtualna szuflada, czy jak kto woli, wirtualna szuflada ze zdjęciami :-).
