piątek, 12 sierpnia 2016

Z bardzo bliska

Wystawa motyli egzotycznych ma to do siebie, że jest tylko wystawą i nawet jeśli jej bohaterowie mogą poruszać się swobodnie, to jednak nie są to ich naturalne warunki. Z tego też powodu trudno jest zrobić satysfakcjonujące zdjęcie, no bo nawet jeśli to:

Sigma DP3 Merrill + IrfanView

czy to:
 
Sigma DP3 Merrill + IrfanView

prezentuje się atrakcyjnie, plastikowa siatka powoduje jakiś niesmak... Chociaż nie... Niesmak to raczej po zepsutej maślance ;-). Lepiej będzie "pozostawia niedosyt".
Może w takim razie skupić się na zbliżeniach?
Spróbujmy:

 FZ200 + DCR-250 + IrfanView

FZ200 + DCR-250 + IrfanView

Niby jest satysfakcjonująco, ale jak nie "papierowa" głębia ostrości, to przepalenia, a jak nie przepalenia, to ujęcie jakieś takie nijakie:

FZ200 + DCR-250 + IrfanView

- Nie narzekaj - powiedział Ustoliść ;-)...

Sigma DP3 Merrill + IrfanView

- Przecież w jakimś stopniu jesteś z tych zdjęć zadowolony. Brakuje ci tylko takiego "jednego, jedynego"...
- No to może takie? - zapytałem.

  FZ200 + DCR-250 + IrfanView

- Pięknos dywanos, el fotografo - ironicznie stwierdził motyl z wytrzeszczem.

FZ200 + DCR-250 + IrfanView

- To nie dywanos tylkos skrzydłos - odparłem, nie wyczuwając ironii. - Ale i tak dziękujos - dodałem, uradowany wreszcie satysfakcjonującym ujęciem.
Pakując fotograficzne graty  do torby i szykując się do wyjścia usłyszałem jeszcze:
- Adijos el muczaczo.

FZ200 + IrfanView

- Adijos los biesiados motylos - odrzekłem, uśmiechając się pod nosem, że znowu gadam z owadami, na dodatek po hiszpańsku ;-).